Wiesz, co naprawdę dzieje się przy Twoim obiekcie pod wodą.
Hydrofon i czujnik drgań przy kablu, rurze lub nabrzeżu. Alert z kontekstem AIS i paczką dowodową w chwili zdarzenia. Pilotaż trwa od 7 do 14 dni i odbywa się na Twoim obiekcie.
Działający prototyp z Baltic Dual Use Hackathon 2026 na Uniwersytecie Gdańskim, nagrodzony 3. miejscem w ścieżce.
Wszystko, czego potrzebuje operator, na jednym ekranie
Panel operatora prowadzi zdarzenie od sygnału pod wodą do decyzji. Działa na ekranie stanowiska dowodzenia i na telefonie.

- Mapa pokazuje stanowiska razem z jednostkami AIS, ich śladami i strefami.
- Alerty mają cztery poziomy, od informacji do alarmu.
- Archiwum sięga 21 dni wstecz i pozwala odtworzyć zdarzenie krok po kroku.
- Paczka dowodowa zawiera zapis, cechy zdarzenia i sumę sha256.
Widzisz, co dzieje się nad wodą. Przy obiekcie nie widzisz nic.
Narzędzia, którymi dziś dysponuje operator, opisują powierzchnię morza. Zdarzenie, które uszkadza kabel lub rurę, dzieje się na dnie.
Pokazuje, gdzie statek deklaruje, że jest. Nie pokazuje, co robi jego kotwica.
Widzą powierzchnię wody. Kabel i rura leżą pod nią.
Przy obiekcie nie ma czujnika ani zapisu, więc sprawdzanie zaczyna się dopiero po fakcie. Zostają nurkowie, ROV i tygodnie oczekiwania.
Dyrektywy CER i NIS2 nakładają na operatora obowiązek wykrywania i zgłaszania incydentów. Narzędzia do pomiaru przy obiekcie nie ma.
Brakuje lokalnej, fizycznej warstwy informacji o tym, co naprawdę dzieje się pod wodą. OTOLITH jest tą warstwą.
Od sygnału pod wodą do alertu z dowodem.
Czujniki mierzą przy obiekcie, węzeł klasyfikuje zdarzenie na miejscu, a do operatora trafia alert razem z kontekstem AIS. Poniżej cała droga sygnału.
Na telefonie przesuń schemat w bok.
Nie przesyłamy ciągłego audio. Surowy zapis zostaje przy obiekcie. Do operatora trafia alert, a fragment zapisu wchodzi do paczki dowodowej.
Warstwa, której brakuje. Nie zamiennik tego, co masz.
Nie konkurujemy z systemami dowodzenia. Dostarczamy brakujące dane spod wody i dokładamy je do narzędzi, które już działają u operatora.
Czujnik rejestruje to, co fizycznie oddziałuje na obiekt. Nie interpretujemy pozycji z komunikatu, mierzymy drganie i dźwięk przy konstrukcji.
Zdarzenie zostaje wyjaśnione przez tranzyt jednostki albo trafia do weryfikacji jako niewyjaśnione. Nie wskazujemy sprawcy, dajemy podstawę do decyzji.
Zawiera zapis, cechy zdarzenia, kontekst AIS, wersje algorytmów i sumę sha256. Każdy element da się zweryfikować co do bajtu.
Dokładamy warstwę do AIS, radaru, systemów CTM i procedur, które już działają u operatora.
Tani, odzyskiwalny sensor staje przy konkretnym kablu lub nabrzeżu zamiast kampanii pomiarowej na cały akwen. Próg wejścia jest niższy niż w systemach DAS na światłowodzie.
Obiekty, których nikt dziś nie mierzy.
Kable i rurociągi
Monitorujemy punkty lądowania, skrzyżowania tras i miejsca napraw.
Porty i terminale
Mierzymy ruch przy nabrzeżach i konstrukcjach oraz podczas prac podwodnych.
Wraki
Nadzorujemy wraki z paliwem, amunicją lub chemikaliami na pokładzie.
Obszary chronione
Rejestrujemy zmianę tła akustycznego i sygnaturę akustyczną jednostek.
Od 2026 roku pierwsza polska morska farma wiatrowa, Baltic Power, wchodzi w fazę operacyjną.
Jej kable eksportowe i fundamenty to pierwszy w Polsce obiekt tego typu, przy którym można prowadzić stały nadzór kotwiczenia i uderzeń bez kampanii morskiej. W kolejnych latach dołączą następne farmy, porty serwisowe i terminale.

Zespół, który za tym stoi.
OTOLITH powstał na Baltic Dual Use Hackathon 2026 w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Gdańskiego. W 48 godzin zbudowaliśmy działający prototyp: tor pomiarowy, klasyfikator zdarzeń i panel operatora. Zajął 3. miejsce w swojej ścieżce.
Nie wymyślamy pomiarów. To, czego nie sprawdziliśmy, nazywamy wprost.
- Maciej WierzbowskiPomysłodawca projektu. Odpowiada za rozwój biznesu, klientów i partnerów.
- Olimpia GoździewiczOdpowiada za produkt, design i promocję: panel operatora, identyfikację wizualną oraz materiały dla klientów i inwestorów.
- Maciej DanielewiczOdpowiada za inżynierię: integrację systemu i oprogramowanie.
- Maciej GajdzicaOdpowiada za badania i rozwój: sprzęt, sensorykę i analizę danych.

Stanowisko testowe z hackathonu
Stanowisko składało się z akwarium, piasku, odcinka rury i modelu jednostki. Wszystkie liczby na tej stronie pochodzą z nagrań zebranych na tym stanowisku. Tak wolimy: najpierw pomiar, potem obietnica.
Liczby z prototypu.
Klasyfikator rozpoznaje pięć klas zdarzeń akustycznych. Wynik z walidacji poniżej, warunki pomiaru opisane wprost pod spodem.
dokładność klasyfikatora na 251 oknach walidacyjnych
okien sklasyfikowanych poprawnie
nagrań w zbiorze uczącym
zdarzeń rozpoznawanych przez model
Tło
Tło to szum morza, praca własna konstrukcji i odległy ruch. Stanowi punkt odniesienia dla pozostałych klas.
Co trzeba wiedzieć o tych liczbach
Wynik pochodzi z warunków kontrolowanych, czyli z akwarium. Walidacja odbyła się na oknach z tych samych nagrań. Cała ścieżka od zapisu przez zdarzenie do paczki dowodowej działa.
Do sprawdzenia na morzu:
- przeżywalność montażu
- zasięg łącza
- fałszywe alarmy przy sztormie i ruchu rybackim
- przenoszalność modelu z akwarium
Od pilotażu do stałego nadzoru.
Współpracę zaczynamy od pilotażu na jednym obiekcie. Sprawdzamy w nim jedno: czy operator szybciej dowiaduje się, co dzieje się przy jego kablu, rurze lub nabrzeżu.
Pilotaż
Trwa od 7 do 14 dni na Twoim obiekcie, za stałą kwotę. Wspólnie oceniamy wynik i decydujemy o kolejnym kroku.
Monitoring stały
Abonament za lokalizację obejmuje monitoring, panel, alerty, korelację z AIS, archiwum i paczki dowodowe. Zestaw monitorujący sprzedajemy albo dzierżawimy.
Rozszerzenia
Przygotowujemy raport akustyczny dla stoczni i armatora oraz zbiory danych i modele dla zespołów badawczych i partnerów technologicznych.
Dowiedz się o zdarzeniu w chwili, gdy się dzieje. Nie tygodnie później.
Zarządzasz kablem, rurociągiem, portem lub terminalem? Napisz do nas. Opowiemy, jak może wyglądać pilotaż na Twoim obiekcie.
kontakt@otolith.pl